| | Comments
 W dniach 6-9 czerwca we Wrocławiu gościła „Europa na widelcu”. Więc nie mogłam przegapić okazji spróbowania nowych dań. Zadanie to częściowo utrudniły, nieprzebrane i nie bojące się deszczu, tłumy. Mimo wszystko, z lubym i moim bratem, wyruszyliśmy w Europę. Wyposażeni w lokalną walutę („cegiełki”) zdobyliśmy kilka przysmaków: ja – wybrałam się w okolice Portugalii i wzięłam makaron z cukinią, posypany serem Serra da Vila, mój brat – z Francji wybrał pasztet z kurzych wątróbek i gruszki, oraz z Portugalii mus truskawkowy, a mój luby postawił na ciastko kokosowe z Francji. Jednak tłum wypchał Nas do pubu XIII Igieł, gdzie spokojnie mogliśmy degustować swoje piwo. A tam moją uwagę przykuły świetne lampy :) A jak Wasz weekend? Może ktoś również był „na widelcu”?
Europa na widelcu
Europa na widelcu
Europa na widelcu Wrocław
Europa na widelcu
  • Ale świetne wydarzenie! Chętnie bym się wybrała na coś takiego. A bałkańskiej kuchni nie było? :)

    • Marija częstowali z tamtych rejonów gulaszem i plackiem zapiekanym z serem kaszkawał, ale długość kolejki po te dania mnie wystraszyła :)

  • Szkoda, że mnie tam nie było, bardzo fajne są takie imprezy :)

    • byłam pierwszy raz na tym i poza ogromnymi kolejkami była impreza udana :) warto było, bo można spróbować dosłownie wszystkiego :)