lato dobiega końca

Kiedy lato dobiega końca – sierpniowe podsumowanie

Lato dobiega końca, jednak nie rozpaczam z tego powodu. Ostatnia podróż po centrum handlowym jeszcze bardziej przyspieszyła zbliżającą się jesień. Na witrynach pojawiły się kurtki. I to nie były katany. 

Chcę jeszcze przez chwilę zatrzymać lato, bo wiem, że później będzie bardzo brakować ciepłych wieczorów i długich dni. Na zapas zajadam się arbuzem, wyjadam go łyżką. Lepszego smaku wakacji nie ma.

Podsumowanie lata

Zanim zabiorę się za kupno ciepłych skarpet, przygotowałam podsumowanie tego lata. W tym miesiącu biegnę do Ciebie z nieco innym wpisem. Pozwól, że wyjątkowo odpuścimy sobie zestawienie ciekawych linków. Mam dla ciebie takiego newsa, że muszę się tym podzielić.

Nauczyłam się wstawać wcześniej od ptaków

Siedzenie do późnej nocy czy do samego rana nie jest dla mnie. Próbowałam kilka razy i jeżeli nie jest to impreza techno, to ja jestem już w łóżku po godzinie 23. Potrzebowałam jednak dodatkowego czasu, więc poszłam w drugą stronę i nastawiłam budzik na 5 rano. Teraz pójdzie banał, ale lepszego momentu na picie porannej kawy nie ma jak przy wschodzącym słońcu. Na niebie są takie kolory, że musiałam kilka razy przerywać pracę i pogapić się chwilę przez okno.

Koniec z odkładaniem na później

Cały ten czas był mi potrzebny do zaplanowania i zbudowania nowego miejsca w sieci. Już tak długo odkładałam swoje niektóre plany, że zapomniałam, o czym były. Jeden za to uczepił się mnie dość mocno i na każdym kroku przypominał o sobie. Skończyły mi się wymówki i tak wzięłam kartkę, długopis i zaczęłam planować. Jak w końcu ugryźć ten temat fotografii?

Odezwałam się do ludzi

Wrzuciłam do internetu prostą informację, że potrzebuję nowych twarzy do odświeżenia portfolio. Na blogu w przeszłości dodawałam kilka postów z sesji fotograficznych, które akurat robiłam koleżankom. Uwaga, będzie mocny powrót do przeszłości. Jeśli chcesz zobaczyć jak wyglądały moje początki to w tym linku i w tym są pierwsze próby. Nie oceniaj zbyt surowo, bo to było z 5 lat temu :)

Wracając do poszukiwania nowy twarzy. Na moją wiadomość zgłosiło się kilka dobrych duszyczek, dzięki temu mogłam zaplanować parę sesji fotograficznych w plenerze. A najlepiej to w parku. Kawałek łąki, krzaki, więcej nie potrzebowałam. Mimo że, z dziewczynami nie znałam się, nie było żadnych problemów z robieniem zdjęć. Wyszły naturalnie i bez spiny, a na tym najbardziej mi zależało.

Już po tych sesjach miałam na tyle dobrego materiału, że mogłam powoli ruszyć z nową stroną. Pod adresem marcelinalukaszek.pl możesz zobaczyć nad czym pracowałam.  

A poza zdjęciami

Były też inne przyjemności. Pierwszy raz pojechaliśmy na dłuższy weekend w góry. Pisałam o Karpaczu w tym linku oraz na Instagramie dzieliłam się dużą ilością zdjęć. Do tego przesiedzieliśmy dużo czasu na miejskich plażach, których jest coraz więcej we Wrocławiu. Dużo czasu spędziłam w parkach w poszukiwaniu paproci. Wybiegałam również swoje pierwsze 11 km, po których chcę jeszcze więcej. W pierwszy zaś weekend września czeka mnie bieg z przeszkodami, więc trzymaj kciuki bym na rampę się wdrapała.

A jak u Ciebie wyglądało lato?

7 komentarzy do wpisu „Kiedy lato dobiega końca – sierpniowe podsumowanie”

  1. Jakie zmiany, brawo! Zazdroszczę Ci tej energii i chęci :) Ja prawie całe lato przesiedziałam w domu, bo upały były bardzo nieznośne. Może wreszcie jesienią odżyję :)
    Gratuluję nowych projektów, masz smykałkę do zdjęć i umiesz za ich pomocą pokazać „to coś”. Wróżę sukces, Pani Marcelino :D

    Odpowiedz
  2. Podziwiam zapał i gratuluję znalezienia swojego fotograficznego miejsca! Portrety są cudowne :) Szczególnie ta gra świateł, boskie! Moje lato było ciężkie, pełne zmian i zawirowań, gdzie też intensywnie myslałam o tym, co w tym życiu robić ;)

    Odpowiedz
  3. Marcelino-piękne zmiany :) Uwielbiam Twoje zdjęcia, zwłaszcza te przyrodnicze. Tu uchwycone, piękne ciepłe światło jakie jest mi dane tez oglądać co rano, gdy wstaje do pracy. Niestety na fotografowanie nie mam wtedy czasu. Nie lubię końca lata, jest najbardziej nostalgiczne w całym cyklu rocznym. Udaję, że tego nie ma ;) pozdrowienia

    Odpowiedz
  4. Marcelinko piękne zdjęcia i super zmiany :) fajne mieliście lato. Ja kocham lato i to że mogę wędrować tam gdzie chcę, chodzić po górach, spacerować albo najzwyczajniej w świecie nie robić nic :) cieszyć się tym że jest moja ukochana pora roku :)
    My w tym roku bardzo fajnie spędziliśmy nasze całe lato, co prawda od połowy sierpnia w Norwegii mamy ochłodzenie to ten ostatni weekend sierpnia spędziliśmy we Włoszech :) mamy mnóstwo zdjęć które wylądują niebawem na blogu :) a Cibie również zapraszam na fotorelację z naszych wędrówek :) pozdrawiamy serdecznie :)

    Odpowiedz
  5. Jakbyś kiedyś była w Krakowie to dawaj znać. Albo jak będę przejazdem we Wrocku to się do Ciebie odezwę :) Choć niefotogeniczne ze mnie stworzenie, to jednak robisz piękne te zdjęcia i może udałoby Ci się coś wyczarować? No i oczywiście trzymam mocno kciuki za udany powrót i kontynuacje tej fotograficznej pasji!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz