| | Comments

Nowy rok zaczynamy od ciasta z kaszy jaglanej z polewą czekoladową. By choć jedno moje postanowienie się utrzymało (bo co roku obiecuję sobie jeść zdrowiej), chciałam wypróbować taki deser. Miałam mieszane uczucia przy pieczeniu, bo w końcu pierwszy raz wzięłam się za przepis z kaszą jaglaną. Jednak samo przygotowanie jest bardzo przyjemne i łatwe. A jeszcze jak uwielbiacie tak jak ja smaki kokosowe, ciasto zdobędzie wasze uznanie. Dodatek mleczka kokosowego już przy przygotowywaniu masy podkręca apetyt. Wyglądem przypomina nawet sernik i często nazywany jest również jagielnikiem. Do dekoracji użyłam polewy czekoladowej oraz pestek granatu.
Przepis na ciasto z kaszy jaglanej znalazłam na blogu Waniliowa Chmurka

Ciasto z kaszy jaglanej z polewą czekoladową

 

ciasto z kaszy jaglanej z polewą czekoladową

Składniki

masa
2 szklanki kaszy jaglanej
1 l mleka 3,2%
3 łyżki masła
200ml mleczka kokosowego
1/2 szklanki cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

spód
100g herbatników
100g płatków owsianych
90g masła

Dodatkowo
100g rozpuszczonej czekolady
pestki granatu

Sposób przygotowania

W rondelku rozpuścić masło, odstawić na bok by przestygło. W misce pokruszyć bardzo drobno herbatniki. Dodać płatki owsiane i rozpuszczone masło i wymieszać. Formę do pieczenia wyłożyć papierem do i wylepić pokruszonymi herbatnikami, mocno dociskając. Wstawić do lodówki.
Kaszę przesypać na sitko, przepłukać zimną wodą. Następnie przepłukać zagotowaną gorącą wodą i jeszcze raz zimną (w ten sposób pozbędziemy się gorzkiego smaku kaszy).
W garnku zagotować mleko, przełożyć kaszę i gotować przez 15 min na małym ogniu ciągle mieszając. Do gotowej kaszy dodać masło, wymieszać, a następnie wlać mleczko kokosowe i blenderem zmiksować na gładką masę. Wsypać cukier, mąkę ziemniaczaną i wymieszać.
Przelać masę na spód i piec w temperaturze 180 stopni przez 45 minut. Ostudzone ciasto dać na noc do lodówki.
Rozpuszczoną czekoladą polać ciasto i posypać pestkami granatu.

Podobne

Nazywam się Marcelina i mieszkam na chwilę obecną we Wrocławiu. Blog Pink Envelope to miejsce, w którym odkryłam swoją pasję, a jest nią fotografia. Aparat noszę zawsze ze sobą. A prywatnie to staram się z umiarem oglądać seriale. Czytam kryminały i thrillery. Uwielbiam sernik, nawet taki z rodzynkami. Na nerwy pomaga mi bieganie. Fajnie, że tutaj trafiłaś i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.