The Horts restaurant in Bristol

Miała być klasyczna ryba z frytkami, a wpadliśmy i zjedliśmy najlepszego łososia, jakiego miałam okazję spróbować. Jest to kolejne smaczne miejsce w Bristolu, które chciałam Wam pokazać. Świetna restauracja, bardzo prosto urządzona, znajduje się niedaleko od centrum. Schowana w jednej z bocznej uliczek, gdzie trafiliśmy całkiem przypadkiem.
Skoro wybraliśmy się na miasto z zamiarem spróbowania ryby, nie mógł umknąć mojemu wzrokowi pieczony łosoś. Mimo ceny 12 funtów za porcję, raz na jakiś czas możemy pozwolić sobie na taki wyskok.
W międzyczasie czekając na zamówienie, porozglądam się z aparatem po sali. Pierwsze co na mnie zrobiło wrażenie to ściana w formie mapy miasta z naniesionymi pracami brytyjskiego artysty Banksy’ego. Następnie duża sala z drewnianymi stołami oraz kominkiem.
Na naszego łososia długo czekać nie musieliśmy. Podany na białym talerzu, ukrywający się za sałatką Cezar, od pierwszego kęsa zdobył moje serce i żołądek. Rozpływał się w ustach i z każdym kolejnym kęsem żałowałam, że zaraz zostanie zjedzony. Niczego mu nie brakowało, był idealny :)

Zapraszam Was na szybką fotorelację z tego miejsca.

The Horts pubThe HortsBristol restaurant