| | Comments

Szczerze to zupełnie zapomniałam, że blog skończył 5 lat! Luty jest moim miesiącem. Mamy tłuste pączki, świętuję urodziny i właśnie 5 lat temu zdecydowałam się wrzucić pierwszy post. Może to te arktyczne mrozy nieco mnie zamroczyły, bo przez cały luty odliczałam dni do jego końca. Każdy poranek zaczynałam od namiętnego śledzenia pogody i to jeszcze tej długoterminowej, z nadzieją, że zaraz wskoczy coś na plus. Jestem okropnym zmarzluchem, a -10 stopni nie nastawiało w żaden sposób optymistycznie. Chyba że mogłabym chodzić do pracy owinięta w kołdrę.

Na Instagramie działam!

Facebook już od dłuższego czasu poszedł w odstawkę. Czasem się tam przypomnę, jednak od kilku tygodni przerzuciłam się na Instagram (jeśli chciałabyś obserwować profil to zapraszam tutaj). Obraz zawsze lepiej na mnie działał niż słowa. Do tego otrzymałam mega kopa motywacyjnego, a to wszystko dzięki naprawdę fajnym dziewczynom. Kobieca FOTO szkoła to grupa, którą znajdziesz na Facebooku. Jeśli jesteś zajarana fotografią lub po prostu chcesz ruszyć w tym kierunku i zacząć robić dobre zdjęcia to koniecznie zajrzyj! Siłą napędową jest Dominika Dzikowska, która wprowadzi Cię w temat fotografii od podstaw. I to bez płytkiego, technicznego języka!

A w chwili wolnej planszówki

Po kilku dość kąśliwych uwagach lubego, że jestem przyklejona do telefonu (co jest prawdą), chciałam przystopować i odciąć się od ekranu. Prostym rozwiązaniem okazały się planszówki. W pobliżu znaleźliśmy 2 sklepy, gdzie w grach można przebierać. W jednym z nich jest nawet możliwość wypożyczenia za niewielką kwotę.

Na początek wzięliśmy Pandemia i Carcassonne. W obie można zagrać w dwie osoby. Pandemia jest grą, w której trzeba współpracować razem, by wygrać z rozprzestrzeniającą się epidemią. Carcassonne zaś na początku odrzuciło mnie swoją długą instrukcją. Opis zasad i wyjaśnień jest dość obszerny, ale w końcu po kilku próbach załapaliśmy. Gra należy do strategicznych, polega na budowaniu z niewielkich płytek dróg, łąk oraz zamków. Rywalizujemy między sobą o to, kto zgarnie najciekawsze pola.

I wycieczka do wrocławskiego Zoo

Byliśmy również pierwszy raz we wrocławskim Zoo. Jedyne wyjście do ogrodu zoologicznego pamiętam jeszcze z czasów podstawówki. Była to jedna z wycieczek szkolnych, na którą zabrałam swój pierwszy aparat. Pamiątką są zdjęcia pustych klatek i chyba słonia. Pojechałam na nią ze swoim rodzeństwem i nie zrobiłam im ani jednego zdjęcia.

Wróćmy do wrocławskiego Zoo. Wycieczka trwała niecałe 4 godziny. Minusem był mróz – wiadomo, za to było bez tłumów, przepychanek i jazgotów. To, co zrobiło na mnie największe wrażenie to Motylarnia i Terrarium. Przeraźliwie boję się węży, widok ich za szklaną szybką, przypominał mi wycieczkę Harrego Pottera do podobnego miejsca, gdzie wypuszcza on na wolność jednego gada. Mimo szkła nie podchodziłam bliżej do większych okazów. Wolałam zachować zdrowy dystans.

Jak wygląda Twój początek marca? Czekasz podobnie jak ja niecierpliwie na wiosnę? Daj znać w komentarzu :)

  • Gratulacje! Zleciało te 5 latek ;)) Podziwiam Twoje zdjęcia od początku, ale ostatnimi czasy to już przechodzisz samą siebie, naprawdę mistrzostwo! Umiesz na zdjęciach zatrzymać klimat, tchnie z nich spokojem i widać, że są przemyślane. Życzę Ci kolejnych wielu lat blogowania i inspirowania nas :))
    Rok temu próbowaliśmy dostać się do zoo, ale kolejki były kilometrowe, nawet nie było sensu się zatrzymywać. Nie bywam często w okolicach Wrocławia, więc trafienie w moment jest trudne :((
    Musze namówić mojego małżonka na kupno jakiejś planszówki, bo zdecydowanie za dużo gapimy się w różne ekrany ;)

    • Kasiu dziękuję! Zobacz jak ten czas leci, a pamiętam jak jeszcze nie tak dawno dopiero co odkrywałam blogosferę 😊 Zoo niestety oblegane jest zwłaszcza na lato i niestety tłumy potrafią popsuć całą zabawę ale może kiedyś Wam się uda 😊 ściskam!

  • Mnie też zachwyciła motylarnia, choć nie widziałam tego niebieskiego cuda!
    Keep going, wszystkiego kreatywnego!

    • To było najlepsze miejsce! Szkoda że takie małe 😁

  • Czekam, oj czekam :) Przybijam piątkę Alkowi, sama uwielbiam planszówki, ale mój facet jest jakiś oporny i w Carcassone gramy raz na miesiąc :D Motylarnia to coś zdecydowanie dla mnie, kolejny punkt na liście ‚do zobaczenia’ jak będę we Wrocławiu :) Gratuluję już 5 lat i życzę dalszej motywacji, weny i nowych pomysłów!

    • Dopiero nie tak dawno się w te planszówki wkrecilam, a myślałam ze za stara na gry jestem. Carcassone wymiata! 😁

  • Gratuluję 5 rocznicy i wszystkiego najlepszego!
    Jakie piękne zdjęcia motyli <3 Powiem Ci, że u mnie coraz częściej facebook również idzie w odstawkę na rzecz instagrama :)

    • Właśnie coś Instagram jest dla mnie idelany, nawet jak tam też się trąbi, że zasięgi zmniejsza jakoś tego nie odczuwam. A fb to tragedia dla mnie 😁

  • Gratulacje! :)

    Ja też strasznie czekałam na wiosnę. Dziś słoneczko i 13 stopni, więc jestem szczęśliwa :)
    Wrocławskie zoo to moje marzenie. Chcę robić zdjęcia meduzom i rybom :D

    • Marysia to musisz kiedyś odwiedzić! Coś niesamowitego jak te wszystkie ryby przepływają nad głową 😊

  • Sto lat, sto lat!!! Gratuluje okraglej rocznicy :) Czekam razem z Toba na wiosne i gratuluje kolejnej serii udanych zdjec – zawsze jestem po ich ogromnym wrazeniem :)

    • Monia dziękuję! Wiosna w tym roku taka niesmiala, a ja już chce rzucić tą zimowke w kąt i chodzić w trampkach 😁

  • Gratulacje! 5 lat to już ładna sumka :) Życzę kolejnych, owocnych lat :D

    • Gosia dziękuję! Oby wena nie znikła 😉

  • Wielkie gratulacje to ładny czas :) życzę oczywiście kolejnych tak owocnych :) piękne zdjęcia pokazałaś :)

    • Dziękuję Ania! To chyba dzięki tym motylom tak fajnie wyszło 😊

  • Małgorzata Piotrowska

    Marcelino – wszystkiego najlepszego na 5 urodziny. Niech blog będzie dla Ciebie nieustającym źródłem satysfakcji :) Zamiłowanie do gry planszowej mam i ja. Gramy namiętnie z Piotrem w Ankh Morpork i nie wyobrażam sobie zycia bez niej ;D Zdjęcia piękne jak zawsze ach :)