Blog Pink Envelope mam 30 stkę

Stało się, zaczynam 30-stkę! To znaczy nie dziś, ale już jutro oficjalnie witam trójkę na przodzie. Nie zmienia to faktu, że ciągle czuję się młoda, pełna werwy i nawet nie straciłam sensu życia. Mam dla Was mini niespodziankę – co powiedziecie na 30 faktów wyciągniętych prosto z życia? Myślałam, że post w takim stylu będzie trochę naciągany, jednak sama miałam frajdę i nie sądziłam, że tak szybko znajdzie się ich 30. Udało się odkurzyć kilka sytuacji jeszcze z czasów dzieciństwa i kilka, które są moimi prawdziwymi perełkami.

Chodźcie zobaczyć, może któryś podpunkt Nas łączy ;)

  1. Mam na imię Marcelina, jednak byłam już Martyną, Marysią, Michaliną nawet Łukaszem w szkole, bo na nazwisko mam Łukaszek i często było to mylone z imieniem.
  2. Jestem leworęczna i pióro na atrament nigdy nie było dla mnie.
  3. Do tej pory podjęłam się już 12 różnych prac, a swoje pierwsze pieniądze zarobiłam sprzedając na podwórku plakaty z Bravo – zobacz #MyFirst7Jobs
  4. Bez problemu mogłabym rozkoszować się pracą w ogrodzie ale boję się glist i ślimaków. Kiedy tylko pojawią się w zasięgu mojego wzroku, praca przestaje być przyjemna.
  5. Kiedyś chciałam być nauczycielką jednak występowanie przed grupą więcej niż 3 osoby to nie dla mnie. Z resztą największą frajdę miałam z prowadzenia dziennika i wypisywaniu obecności bądź ocen.
  6. Nie ukończyłam studiów, ale też nie czuję się z tego powodu gorsza lub że czegoś mi brakuje.
  7. Mówię głośno i szczerze nie lubię być uciszana tekstem -„Ciiii….mów ciszej, bo krzyczysz”. Wcale nie krzyczę!
  8. Na zdjęciach jest mnie najmniej. Jak przypomnę Alkowi to zrobi mi zdjęcie na tle wody lub siedzącej na ławce w parku.
  9. Mogę pisać długie maile, smsy, jednak rozmowy przez telefon wypompowują całą moją energię.
  10. Jeszcze gorzej jak ktoś dzwoni do mnie w okolicach 22.00. Jedynie co mi przychodzi do głowy, to że ktoś umarł.
  11. Na podwórku mówiliśmy „idę na pole”.
  12. Chciałabym mieć psa i nazwać go Chrupek – to imię ukradłam mojej siostrze.
  13. Nie cierpię komunikacji miejskiej. W lato omijam autobusy i tramwaje szerokim łukiem. Samo patrzenie jak ludzie cisną się, są spoceni, okna pozamykane, bo gdzieś na kogoś wieje, wywołuje u mnie atak paniki.
  14. Mam prawo jazdy, ale od dobrych 9 lat nie prowadzę samochodu. Czuję się dzięki temu bezpieczniej i co najważniejsze Wy jesteście cali.
  15. Przy planowaniu wyjścia na miasto w weekendy wszystko jest ok do czasu kiedy już zbliża się piątek. I w sumie tyle seriali jest do nadrobienia, chrupki leżą na stoliku i piwo. Jak przebiorę się w dres nie ma już opcji bym wyszła.
  16. Czasem zdarzy mi się plunąć przez balkon.
  17. Kiedy przechodzę pod stadem latających ptaków zawsze jakiś cwaniak zesra mi się na ramię, lub w gorszym przypadku na głowę.
  18. W połowie drogi do pracy często atakuje mnie myśl -„A czy na pewno wyłączyłam prostownicę/kuchenkę/toster?”
  19. Będąc dzieckiem biegałam po polu z kanapką z masłem i musztardą. Keczupu nie lubię tak bardzo jak MUSZTARDY.
  20. Nie znoszę wędzonej ryby.
  21. Raz pracowałam w restauracji i w pierwszym tygodniu zalałam całe zaplecze i trochę sali, bo zapomniałam zakręcić wodę.
  22. Dawno, dawno temu dzieliłam pokój z siostrą i często gadałam przez sen, przez co straszyłam ją. Zdarzyło mi się oglądać wyłączony tv, chodzić po mieszkaniu z pościelą, spać w łazience, nawet raz chciałam się wysikać do lodówki.
  23. Raz pojechałam na kolonię i całą przeryczałam. Pogorzelica od tamtej pory nie kojarzy mi się dobrze.
  24. Wstydziłam się mówić po angielsku. Jednak po różnych wpadkach – zamiast „coke” zamawiałam „cock” (w tłumaczeniu kutas); przy gadce o pryszczach ja wypalam o sutkach; zamiast wyprasować rękaw od koszuli, chciałam wyprasować niewolnika (sleeve – slave) – tym bardziej przestałam się przejmować czy dobrze odmieniam czasowniki w present continuous.
  25. Mam zboczone poczucie humoru.
  26. Upadam z roweru nawet jak wsiadam na niego, scentrowałam koło na prostej drodze, ogólnie przeraża mnie jazda po ulicy.
  27. Jestem bezkonfliktowa, bo nie umiem się kłócić z nikim innym poza moim Alkiem.
  28. Raz spóźniłam się do pracy i trzeba wypisać powód owego spóźnienia. Wpisałam „Za wolno szłam”
  29. Jak pies czy ogólnie zwierzę ginie w filmie ryczę nad jego śmiercią bardziej niż nad człowiekiem.
  30. W liceum często powtarzałam mojej nauczycielce od fizyki, że jak już będę miała te 30 lat to się zamrożę – cóż, jak ktoś zna tanie komory kriogeniczne to poproszę namiary.