Co mnie inspiruje – ciekawe linki #18

co-mnie-inspiruje-pink-envelope

Cześć! Z lipcem bardzo się polubiłam. Choć miał swoje słabsze momenty. Pojawiły się chwile zwątpienia, czy czasem lata nie przespałam i obudziłam się na jesień. Jednak zaraz to wrócił na dobry tor, a ja mogłam się znowu pochwalić opalenizną od koszulki. Szybkie podsumowanie lipca! Miesiąc zaczęłam z mocnym przytupem w stronę fotografii. W swojej książkowej … Czytaj dalej Co mnie inspiruje – ciekawe linki #18

Hanging out in Chicago

Pierwsze zaskoczenie przychodzi, gdy pani kierująca nas do odprawy na chicagowskim lotnisku pozdrawia po polsku. To zresztą przewinie się później wielokrotnie. Imigranci z Polski i innych zakątków świata stanowią tutaj podstawową tkankę społeczną. To ich spotykasz w każdym sklepie, restauracji, kawiarni czy parku rozrywki.    Kiedy już oswoisz się z myślą gdzie jesteś, uwagę zwraca … Czytaj dalej Hanging out in Chicago

Po 4 lipca

$ lipca święto Niepodległości w Ameryce

4 lipca Amerykanie obchodzą Dzień Niepodległości. Atrakcje są od samego rana – festyny, koncerty, parady i oczywiście pokaz fajerwerków na zakończenie. Na większym terenie zieleni zbierają się pod wieczór grupki ludzi, obowiązkowo z kocem lub krzesełkiem. Wszyscy wpatrzeni w niebo, czekają na pierwsze fajerwerki. Sama siedziałam zniecierpliwiona – „kiedy to zaczynają?” – Pierwsze poszły, a … Czytaj dalej Po 4 lipca

Wyścig na wydmach!

 Ostatni weekend spędziłam między wydmami a lasem, na jednym z najlepszych campingów, na jakim byłam. Rześkie powietrze budziło z samego rana, tak że nie chciało się jeszcze opuszczać namiotu. Wieczorem, zaś idealna pogoda na grzanie się przy ognisku z kiełbasą na kiju. Wystartowaliśmy na jezioro – samo w sobie nie robi wrażenia (no bo co … Czytaj dalej Wyścig na wydmach!

Wśród drapaczy chmur

Chicago ulice, drapacze chmur

Otaczające z każdej strony, lekko przytłaczające, niesamowite wieżowce! Z niecierpliwością czekałam by pospacerować się wśród nich z głową zadartą do góry. Chicago, jak na „Wietrzne miasto” przystało, przywitało mnie podmuchami i fantastyczną architekturą. Z obiektywem skierowanym w niebo, ćwicząc swój refleks przed spotkaniem face to face z latarniami, udało mi się uchwycić co niektóre. Z … Czytaj dalej Wśród drapaczy chmur

Czerwona farma

Czerwona farma w USA

 Za oceanem przechodzę drugą wiosnę. Dopiero teraz tu wychodzą pierwsze pąki, w oko kują jeszcze sterczące badyle drzew i żółta trawa. Znalazłam bardzo starą farmę w moich okolicach, która urzekła mnie czerwienią. Wyobrażam sobie, jak tu musi być pięknie w zieleni, w koło łąka, pyłków masa. Poświęciłabym nawet swój zakatarzony nos na kolejny wypad. Póki … Czytaj dalej Czerwona farma