| | Comments

Cześć!

Z lipcem bardzo się polubiłam. Choć miał swoje słabsze momenty. Pojawiły się chwile zwątpienia, czy czasem lata nie przespałam i obudziłam się na jesień. Jednak zaraz to wrócił na dobry tor, a ja mogłam się znowu pochwalić opalenizną od koszulki.

Szybkie podsumowanie lipca! Miesiąc zaczęłam z mocnym przytupem w stronę fotografii. W swojej książkowej kolekcji nie miałam ani jednej lektury powiązanej z tym tematem. No chyba, że mogę zaliczyć instrukcję do aparatu. Na półce pojawił Fotograf w podróży poradnik z świetnymi pracami Jacka Boneckiego i pełen niesamowitych zdjęć album Chrisa Niedenthala.

Lipiec również był smaczny! Chętnie wrócę do grzanki z chałki z szarpaną kaczką. Była też z dodatkiem czerwonej kapusty. Jednak nie miałam okazji się nią pozachwycać, bo cała wylądowała na moim bucie. Do tego dorzucę naturalne lody i smaki jak czarny kokos i klasyka śmietankowy. Była jeszcze kuchnia włoska! Tak! Wrocław ma też dobrą pizzę. A jak jesteś ciekawa gdzie to obierz kierunek do Pronto Pizza & Trattoria.

Dobra, bo ja już się głodna zrobiłam, a tu nie czas na rozmowy o jedzeniu. Zapraszam na już 18-ste podsumowanie miesiąca z dużą dawką inspiracji!

Botanical pick me up!

Motyw botaniczny dopiero teraz odkrywam. Wiem, jestem trochę w plecy z tematem. Wolę jednak przeczekać i zainteresować się fajnym zagadnieniem, jak już nieco ochłonie szał. Nie mam pościeli w liście monstery, a w mieszkaniu jednym akceptem botanicznym są małe kaktusy i odradzający się las w słoiku. Ostatnio zaś mocno się wkręciłam w stare ilustracje owadów i roślin.

  • Weronika w poście o botanicznych retro plakatach do wydruku podzieliła się najpiękniejszym miejscem w sieci! Mowa o Rijksmuseum. Jeśli nic Ci to nie mówi, czym prędzej nadrób zaległości! Jest to strona muzeum, która nie tylko udostępnia wiele dzieł do wydruku, ale też szybko nie opuścisz tego miejsca jak lubisz motyw botaniczny. Możesz tworzyć tablice podobnie jak na Pinterest i zbierać własne kolekcje. Pierwsze co zaczęłam wyszukiwać były żuki :)
  • Interesują Cię stare ryciny? To podrzucam wpis od Justyny – Stare ryciny i ilustracje botaniczne. W tym poście zebrała pomocne linki, które nakierują Cię gdzie ich szukać.
  • Kończąc wątek botaniczny zajrzyj również do internetowego sklepu Marzeny i Kacpra – MadeforHome. Ich plakatami oraz tapetami najchętniej bym udekorowała całą moją kawalerkę i sąsiadkę z dołu ;)

Fotograficzne wyzwanie!

Chciałam dać sobie luz z ciągłym robieniem zdjęć i trochę odpocząć, w końcu mamy wakacje. Zresztą na początku czerwca wybraliśmy się do Gdańska (o czym możesz poczytać tutaj) i nie za bardzo miałam ochotę chodzić z obwieszonym aparatem na szyi. W końcu lustrzankę spakowałam, bo może kilka zdjęć morza się zrobi.

  • Ale pojawiało się fotograficzne wyzwanie u Natalii z Jest Rudo. Dla mnie to zawsze dobra okazja jak mam blokadę i brak pomysłów na zdjęcia. A zasada jest bardzo prosta. Dostajesz gotową listę tematów i jedynie co Cię może ograniczać to Twoja głowa. Moje podsumowanie możesz zobaczyć na Facebooku pod tym linkiem.
  • Albo zajrzyj do grupy Kobiecej Foto Szkoły, gdzie Dominika prowadzi w każdy wtorek wyzwanie fotograficzne pod dany temat. Zabawa jest świetna! Nie wspominając ile fajnych dziewczyn możesz poznać, nawet tak wirtualnie.
  • Lub sama spróbuj tak dla siebie wykonać co godzinę zdjęcie dokumentujące Twój jeden dzień. Taką akcję znalazłam u  Kasi z Worqshop – Hour by hour fotografia codzienności.

Odkryte nowe miejsca w sieci!

Jak widzisz, staram się znajdować ciekawe linki pod konkretne tematy i razem przedstawić dość spójnie. Tym razem chciałabym trochę pozmieniać i ostatni punkt będzie się tyczył nowych blogów, jakie odkryłam. Ciekawa? To zacznijmy!

  • Pierwsza to moja imienniczka Marcelina i jej blog Ulepszalnia. Świeże miejsce w sieci i z jakim dobrym początkiem! Marcelina jak sama pisze ulepsza siebie i swoje życie, do tego podzieli się tym z Tobą!
  • Lena i jej blog Do korzeni to prawdziwa sielanka! Przepiękne zdjęcia sprawiają, że mam ochotę porzucić Wrocław i uciec do lasu, albo chociaż na łąkę.
  • Kinga i jej blog My Little Pleasures – tutaj trafiłam na post o Porto i od razu wróciły moje wspomnienia z tego miejsca. Później było już tylko lepiej, bo odkryłam wpisy o podróży do USA i tym tematem ma mnie w garści. Ja ledwo liznęłam Chicago (tak…w czeluściach bloga jest kilka postów z mojej podróży, które możesz zobaczyć tutaj) i na nowo obudziło się we mnie marzenie o podróży po Stanach.

I to tyle na lipiec. Teraz Twoja kolej – jak Tobie upłynął ten miesiąc?

Podobne

Nazywam się Marcelina i mieszkam na chwilę obecną we Wrocławiu. Blog Pink Envelope to miejsce, w którym odkryłam swoją pasję, a jest nią fotografia. Aparat noszę zawsze ze sobą. A prywatnie to staram się z umiarem oglądać seriale. Czytam kryminały i thrillery. Uwielbiam sernik, nawet taki z rodzynkami. Na nerwy pomaga mi bieganie. Fajnie, że tutaj trafiłaś i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.